Zaklęte skrzypce

Ciało kobiety jak zaklęte skrzypce
w wybornym drewnie heblowane
a drewno z drzewa, które w lesie
było najbardziej rozszumiane.
Lutnik-stworzyciel w natchnieniu
dał dowód swej doskonałości
lecz rzucił z zazdrości na swoje dzieło
klątwę-futerał codzienności
tłumiący stresem, pracą w udręce
tęskną symfonię namiętności.
A gdyby kiedyś wpadły w złe ręce
wyrzucą z siebie suchy brzęk
bo od talentu muzyka zależy
jaki z ich wnętrza wypłynie dźwięk.
Dłonią wirtuoza wyłuskane
z otulenia w czerwone welury
leżą tylko w smyczek odziane
na prześcieradle z kart partytury.
Jakby na znak dyrygenta czekały
spragnione mistrza czułości i siły.
Od dotyku Twych palców
już im struny nabrzmiały.
Czas na koncert mój miły.

https://poezja-lucja-pauksztelo.de/on/
https://poezja-lucja-pauksztelo.de/gest/

Poezja Lucja Pauksztelo - © 2020