<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Miłość &#8211; Poezja Lucja Pauksztelo</title>
	<atom:link href="https://poezja-lucja-pauksztelo.de/category/milosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Dec 2019 09:37:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>de-DE</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5</generator>
	<item>
		<title>Zaklęte skrzypce</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaklete-skrzypce/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaklete-skrzypce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1428</guid>

					<description><![CDATA[Ciało kobiety jak zaklęte skrzypce w wybornym drewnie heblowane a drewno z drzewa, które w lesie było najbardziej rozszumiane. Lutnik-stworzyciel w natchnieniu dał dowód swej doskonałości lecz rzucił z zazdrości na swoje dzieło klątwę-futerał codzienności tłumiący stresem, pracą w udręce tęskną symfonię namiętności. A gdyby kiedyś wpadły w złe ręce wyrzucą z siebie suchy brzęk [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #57BC90 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#9f1a04 0%, #230404 80%) !important;
background: -o-radial-gradient(#9f1a04 0%, #230404 80%%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#9f1a04 0%, #230404 80%) !important;
background: radial-gradient(#9f1a04 0%, #230404 80%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Ciało kobiety jak zaklęte skrzypce<br />
w wybornym drewnie heblowane<br />
a drewno z drzewa, które w lesie<br />
było najbardziej rozszumiane.<br />
Lutnik-stworzyciel w natchnieniu<br />
dał dowód swej doskonałości<br />
lecz rzucił z zazdrości na swoje dzieło<br />
klątwę-futerał codzienności<br />
tłumiący stresem, pracą w udręce<br />
tęskną symfonię namiętności.<br />
A  gdyby kiedyś wpadły w złe ręce<br />
wyrzucą z siebie suchy brzęk<br />
bo od talentu muzyka zależy<br />
jaki z ich wnętrza wypłynie dźwięk.<br />
Dłonią wirtuoza wyłuskane<br />
z otulenia w czerwone welury<br />
leżą tylko w smyczek odziane<br />
na prześcieradle z kart partytury.<br />
Jakby na znak dyrygenta czekały<br />
spragnione mistrza czułości i siły.<br />
Od dotyku Twych palców<br />
już im struny nabrzmiały.<br />
Czas na koncert mój miły.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaklete-skrzypce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>On</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/on/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/on/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1420</guid>

					<description><![CDATA[Podaj mi rękę koleżanko i pójdźmy łąką pełną kwiatów nad nami niebo chustą błękitu falować będzie oddechem wiatru. Przenieś palcami krople rosy które łagodnie zioła kołyszą na twe powieki niech jak kryształy na twoich rzęsach wiszą. Usta twe muśnij przydrożnym makiem aby karminu im użyczył by je obdarzył miłości smakiem by ich słodyczą sam się [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #57BC90 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#e8b367 0%, #010000 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#e8b367 0%, #010000 100%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#e8b367 0%, #010000 100%) !important;
background: radial-gradient(#ce4413 0%, #490e0c 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Podaj mi rękę koleżanko<br />
i pójdźmy łąką pełną kwiatów<br />
nad nami niebo chustą błękitu<br />
falować będzie oddechem wiatru.<br />
Przenieś palcami krople rosy<br />
które łagodnie zioła kołyszą<br />
na twe powieki<br />
niech jak kryształy<br />
na twoich rzęsach wiszą.<br />
Usta twe muśnij przydrożnym makiem<br />
aby karminu im użyczył<br />
by je obdarzył miłości smakiem<br />
by ich słodyczą sam się nasycił.<br />
Ubierz sukienkę, tą powiewną<br />
w której twe ciało tak dobrze się czuje.<br />
Proszę, posłuchaj mojego słowa.<br />
I bądź gotowa.<br />
Pod bosą stopą ziemia pulsuje<br />
życiem tętniącym, jak dzwon.<br />
Gdzieś tam pod linią horyzontu<br />
w oparach łąki, stoi ON.<br />
Rozluźniasz uchwyt twojej dłoni<br />
chcesz swoją rękę wysunąć z mojej<br />
wybiec mu pragniesz na spotkanie<br />
twe serce bije jak szalone.<br />
Oh! Cierpliwości moje kochanie.<br />
ON przecież idzie w twoją stronę.<br />
Wystarczy, że ty tu poczekasz.<br />
Już idzie, jeszcze chwila.<br />
Jak wonny kwiat w tym polu kwitnąc<br />
zwabisz go jak motyla.<br />
Na rzęsach też miał będzie rosę<br />
zupełnie tak jak ty<br />
i stopy też będzie miał bose<br />
gdy się wyłoni z mgły.<br />
Ten wymarzony<br />
tylko dla ciebie stworzony<br />
z silnym sercem w piersi.<br />
Na miękkich trawach dzikich łąk<br />
będziecie dla siebie pierwsi.</p>
<div class="dedykacja">Dla Iza–Beli  Lucja.</div>
<a class="button" href="#commentar">KOMENTARZ</a><div id="commentar" class="overlay"><div class="popup"><h2>Komentarz autorki</h2><a class="close" href="#">×</a><div class="content">Jedna z moich bliskich przyjaciółek doznała kilku uczuciowych rozczarowań.<br />
Tęsknota do prawdziwej miłości zawładnęła jej życiem. Chciałam wierszem „ON“ zakląć jej los,<br />
aby poprowadził w jej stronę człowieka, który pozwoli jej zapomnieć raniącą jej duszę przeszłość.<br />
Aż w końcu wyłonił się z mgły jej marzeń TEN właściwy. Dzisiaj stoi u jej boku mężczyzna jak opoka.<br />
A ja chcę wierzyć, że sprawił to ten poetycki czar.<br />
</div></div></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/on/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O Tobie i o mnie</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/o-tobie-i-o-mnie/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/o-tobie-i-o-mnie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:17:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1382</guid>

					<description><![CDATA[Rozmyślałam dzisiaj o Tobie i o mnie. Och, jak pięknie jest rozmyślać o nas. Że jesteś przy mnie cieszę się ogromnie, że ja przy Tobie, tym jestem wzruszona i że idziemy tak drogą przez las i że dotyka nas zieleń powietrza. Pomyśl, kiedyś mieliśmy czas usiąść pod lipą, tą naszą i wieszcza. Wspomnij, kiedyś naręcza [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background: url("http://poezja-lucja-pauksztelo.de/wp-content/uploads/2019/12/o-tobie-i-o-mnie-bg.jpg") !important;
background-size:  1855px 1188px !important;
background-repeat: no-repeat;
background-color: #040404;
background-attachment: fixed !important;
background-size: cover !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Rozmyślałam dzisiaj o Tobie i o mnie.<br />
Och, jak pięknie jest rozmyślać o nas.<br />
Że jesteś przy mnie cieszę się ogromnie,<br />
że ja przy Tobie, tym jestem wzruszona<br />
i że idziemy tak drogą przez las<br />
i że dotyka nas zieleń powietrza.<br />
Pomyśl, kiedyś mieliśmy czas<br />
usiąść pod lipą, tą naszą i wieszcza.<br />
Wspomnij, kiedyś naręcza bzu,<br />
pęki jaśminów kładłeś mi u stóp.<br />
Dzisiaj wystarcza, że jesteśmy tu<br />
gdzie wonią życia obdarza nas Bóg.<br />
Gdy ptaki ciszy zaczynają śpiewać<br />
i szalem zmroku otulony las<br />
w postacie z bajek zmieniają się drzewa,<br />
w świeżo rozryty w ziemi ślad<br />
światło księżyca srebrem się wlewa.<br />
Gdzieś z matecznika dotarła tu siła<br />
co respekt budzi i podnosi puls<br />
a źródło tej, która nas złączyła<br />
tkwi w gwiezdnych kwiatach<br />
galaktycznych pól.<br />
Och, jak pięknie jest rozmyślać o nas<br />
i czuć jak bije serce natury<br />
i Twoje w mroku, ciepłym, nieponurym<br />
i moje w Twoich ramionach.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/o-tobie-i-o-mnie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rumak</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/rumak/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/rumak/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1287</guid>

					<description><![CDATA[Na dzikim koniu pędzisz kochanku po rżyskach krwawych gdzie trawy gdzie mgły z szalonym sercem i potem na skroni z rozwianym włosem i ciałem szalonym szalonym szalonym złym Na czarnym koniu pędzisz kochanku i biel Twej szaty zszarpanej na śniadej piersi wiatrem owianej a w mocnej dłoni ostry bicz Na rączym koniu pędzisz kochanku udami [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #0d432a !important;
background: -webkit-radial-gradient(#4adb62 20%, #05301c 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#4adb62 20%, #05301c 100%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#4adb62 20%, #05301c 100%) !important;
background: radial-gradient(#4adb62 20%, #05301c 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Na dzikim koniu pędzisz kochanku<br />
po rżyskach krwawych<br />
gdzie trawy<br />
gdzie mgły<br />
z szalonym sercem<br />
i potem na skroni<br />
z rozwianym włosem<br />
i ciałem szalonym<br />
szalonym<br />
szalonym<br />
złym</p>
<p>Na czarnym koniu pędzisz kochanku<br />
i biel Twej szaty<br />
zszarpanej<br />
na śniadej piersi<br />
wiatrem owianej<br />
a w mocnej dłoni<br />
ostry bicz</p>
<p>Na rączym koniu pędzisz kochanku<br />
udami spinasz silny kark<br />
uczucia walczą<br />
w szalonym tańcu<br />
w szatańskim tańcu<br />
w lubieżnym tańcu Twoich warg.</p>
<div class="dedykacja">
Miłości mojego życia<br />
mojemu kochanemu mężowi<br />
w piątą rocznicę ślubu
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/rumak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Randka</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/randka/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/randka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1250</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy prowadzę szminkę po krawędzi moich warg zaczynają lśnić wilgocią nie wypowiadają skarg tylko jakieś szepty wychuchane słowa uwalnia się z nich rozkoszy mowa i nie przyjdę do ciebie gdy tak stoisz pod jarzębiną bo w czerwieni jej korali moje usta zginą i nie znajdziesz ich twoimi gdy uchylą się stęsknione więc spotkajmy się pod [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #af1314 !important;
#background: -webkit-radial-gradient(#fff877 0%, #530210 100%) !important;
#background: -o-radial-gradient(#fff877 0%, #530210 100%) !important;
#background: -moz-radial-gradient(#fff877 0%, #530210 100%) !important;
background: radial-gradient(#af1314 20%, #000000 85%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Kiedy prowadzę szminkę<br />
po krawędzi moich warg<br />
zaczynają lśnić wilgocią<br />
nie wypowiadają skarg<br />
tylko jakieś szepty<br />
wychuchane słowa<br />
uwalnia się z nich<br />
rozkoszy mowa<br />
i nie przyjdę do ciebie<br />
gdy tak stoisz pod jarzębiną<br />
bo w czerwieni jej korali<br />
moje usta zginą<br />
i nie znajdziesz ich twoimi<br />
gdy uchylą się stęsknione<br />
więc spotkajmy się pod klonem</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/randka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tylko</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/tylko/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/tylko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1248</guid>

					<description><![CDATA[…….. i nie chwytaj mnie za słowa kiedy bluźnię kiedy miotam się w zwątpieniach i rozterce tylko uwięź w twych ramionach i uspokój moje płoche, kołaczące serce]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background: none !important;
background-color: #000616 !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>…….. i nie chwytaj mnie za słowa<br />
kiedy bluźnię<br />
kiedy miotam się w zwątpieniach<br />
i rozterce<br />
tylko uwięź w twych ramionach<br />
i uspokój<br />
moje płoche, kołaczące serce</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/tylko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zranione Serce</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zranione-serce/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zranione-serce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1233</guid>

					<description><![CDATA[Zapomniałeś o mnie Kochany zapomniałeś o mnie zapomniały o mnie twoje ręce cierpię cierpię ogromnie Zapomniały mnie twoje ramiona już nie będę objęta czule już nie będę nimi chroniona nie ma miejsca gdzie głowę przytulę W jakieś inne oczy zatapiasz twoich źrenic głębię niepoznaną jakaś inna będzie twym życiem jakaś inna twoją kochaną Z inną [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zapomniałeś o mnie Kochany<br />
zapomniałeś o mnie<br />
zapomniały o mnie twoje ręce<br />
cierpię<br />
cierpię ogromnie</p>
<p>Zapomniały mnie twoje ramiona<br />
już nie będę objęta czule<br />
już nie będę nimi chroniona<br />
nie ma miejsca gdzie głowę przytulę</p>
<p>W jakieś inne oczy zatapiasz<br />
twoich źrenic głębię niepoznaną<br />
jakaś inna będzie twym życiem<br />
jakaś inna twoją kochaną</p>
<p>Z inną poszedłeś na spacer<br />
gdzie naszej rzeki zakole<br />
innej wplatałeś we włosy<br />
czarnego bzu parasole</p>
<p>Każdym wspomnieniem sypię<br />
w zranione serce sól<br />
nie proszę Boga o pomstę<br />
niech mi tylko pomoże<br />
przetrwać ten straszny ból <a class="button" href="#commentar">KOMENTARZ</a><div id="commentar" class="overlay"><div class="popup"><h2>Komentarz autorki</h2><a class="close" href="#">×</a><div class="content"><br />
W miejscowości, w której mieszkam, pracuje wiele polek, jako opiekunki starszych osób.<br />
Są one tu bardzo cenione i wręcz nie do zastąpienia. Poświęcając się dla swoich rodzin<br />
biorą na siebie długie miesiące rozłąki z dziećmi i mężami.<br />
</br><br />
Niektóre z nich zostały moimi klientkami.<br />
</br><br />
Wiersz “Zranione Serce“ jest poetyckim opisem bolesnego doświadczenia jednej z nich.<br />
W czasie jej pobytu w Niemczech dowiedziała się o niewierności męża. Mimo rozpaczy i bólu,<br />
jej myśli dominowała jednak troska o zachowanie więzi pomiędzy  ojcem a dziećmi.<br />
Ze szlachetnością podchodziła do dotychczas spędzonego czasu w jej małżeństwie, opisując<br />
je jako piękne, wartościowe, wypełnione miłością i oddaniem. Nie dowierzała, że ta brutalna<br />
prawda dotyczy jej własnego życia. Czuła się, jakby nagle straciła grunt pod nogami. W tej<br />
swojej uczuciowej tragedii szukała oparcia w Bogu.<br />
</br><br />
Liczne, emocjonalne rozmowy z nią były dla mnie poetycką inspiracją.<br />
</div></div></div></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zranione-serce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kłótnia</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/klotnia/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/klotnia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1245</guid>

					<description><![CDATA[Mów do mnie jeszcze! Twoje słowa kłują jak zimne dreszcze. Mów do mnie jeszcze! Słowo jest ciosem, słowo ciosem…&#8230; Mów do mnie jeszcze! Twoje usta syczą pełnym jadu głosem. Twoje gesty jak szpony sępa wraz z oczami jak dzidy wyrywają mi strzępy serca. Zaraz pęknie, jeszcze chwila przecież wiesz, że mam serce motyla. Już jest [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mów do mnie jeszcze!<br />
Twoje słowa kłują jak zimne dreszcze.<br />
Mów do mnie jeszcze!<br />
Słowo jest ciosem, słowo ciosem…&#8230;<br />
Mów do mnie jeszcze!<br />
Twoje usta syczą pełnym jadu głosem.<br />
Twoje gesty jak szpony sępa<br />
wraz z oczami jak dzidy<br />
wyrywają mi strzępy serca.</p>
<p>Zaraz pęknie, jeszcze chwila<br />
przecież wiesz, że mam serce motyla.</p>
<p>Już jest cicho, już cicho…&#8230;<br />
Coraz wolniej tętni krew<br />
pod wyrzutami sumienia śpi licho<br />
łagodnieje spieniony gniew.<br />
Już jest dobrze, ukojnie i miło<br />
opuszczają mnie zimne dreszcze.<br />
Twoje słowo się ciepłe zrobiło.<br />
Mów do mnie jeszcze. <a class="button" href="#commentar">KOMENTARZ</a><div id="commentar" class="overlay"><div class="popup"><h2>Komentarz autorki</h2><a class="close" href="#">×</a><div class="content"><br />
Wiersz  „Kłótnia“ powstał po licznych rozmowach z jedną z moich klientek,<br />
żyjącej w burzliwym ale pełnym namiętności związku.<br />
</div></div></div></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/klotnia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pytanie</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/pytanie/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/pytanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2016 10:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1179</guid>

					<description><![CDATA[Spytałeś mnie kochanie czym dla mnie jest miłowanie. To jest lot nad kanionem na orlich miękkich piórach. Wspinanie się do góry i nagły spadek z chmury w ramiona czułej łąki. To jest bieg pośród pól, gdzie rżyska kłują stopy lecz wonny zapach siana znieczula słodki ból. To jest piekielny taniec płomieni biczowanie gdzie zachwycony anioł [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #860100 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#860100 50%, #010000 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#860100 50%, #010000 100%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#860100 50%, #010000 100%) !important;
background: radial-gradient(#860100 50%, #010000 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Spytałeś mnie kochanie<br />
czym dla  mnie jest miłowanie.</p>
<p>To jest lot nad kanionem<br />
na orlich miękkich piórach.<br />
Wspinanie się do góry<br />
i nagły spadek z chmury<br />
w ramiona czułej łąki.</p>
<p>To jest bieg pośród pól,<br />
gdzie rżyska kłują stopy<br />
lecz wonny zapach siana<br />
znieczula słodki ból.</p>
<p>To jest  piekielny taniec<br />
płomieni biczowanie<br />
gdzie zachwycony anioł<br />
czuje jak tętni krew<br />
walcząc z pokusą ciała<br />
wybacza ziemski grzech.</p>
<p>To jest kosmiczny wiatr<br />
co wnika w tarczę ziemi<br />
ostrzami kolców róż.<br />
Ona wydaje rozkoszny jęk<br />
pieszczona misterium polarnych zórz. </p>
<p>Czy znasz odpowiedź już?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/pytanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
