<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na luzie &#8211; Poezja Lucja Pauksztelo</title>
	<atom:link href="https://poezja-lucja-pauksztelo.de/category/na-luzie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2021 16:00:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>de</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5.15</generator>
	<item>
		<title>Fraszka na bociana</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/fraszka-na-bociana/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/fraszka-na-bociana/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 05:20:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1592</guid>

					<description><![CDATA[Właśnie wybiegłam za wioskę w pole rumiany, chabry, maki, kąkole bocian tuż obok mnie w bruździe siadł pyszny z urody jak polny kwiat. Biel ma i czerwień – ojczyzny znak to przecież taki polski ptak. Że trochę czerni ma na lotkach? To taka zwykła ludzka plotka. No przecież każdy po podróży trochę się zbrudzi i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #0b5768 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#00a0ff 30%, #021e31 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#00a0ff 30%, #021e31 100%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#00a0ff 30%, #021e31 100%) !important;
background: radial-gradient(#00a0ff 30%, #021e31 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Właśnie wybiegłam za wioskę w pole<br />
rumiany, chabry, maki, kąkole<br />
bocian tuż obok mnie w bruździe siadł<br />
pyszny z urody jak polny kwiat.<br />
Biel ma i czerwień – ojczyzny znak<br />
to przecież taki polski ptak.</p>
<p>Że trochę czerni ma na lotkach?<br />
To taka zwykła ludzka plotka.<br />
No przecież każdy po podróży<br />
trochę się zbrudzi i zakurzy.</p>
<p>A ja bociana nie rozumiem.<br />
Przecież tak piękna u nas zima.<br />
Jeśli się dobrze zastanowi<br />
to bez problemu ją przetrzyma.</p>
<p>Bo zamiast igloo sobie zrobić<br />
gdzieś tutaj na rodzimej łące<br />
to on podróżą chce się dobić<br />
i kilometrów wali tysiące.</p>
<p>Plącze się biedak po Afryce<br />
no a tam lwy, to przecież strach<br />
a potem wraca na Mazury<br />
i zafajda komuś dach.</p>
<p>Człowiek się jednak cieszy gdy wróci<br />
bo przecież to ptaszyna miła<br />
a gdyby dzieci nie przynosił<br />
to Polska by się wyludniła.</p>
<p>Więc żab zabraknąć mu nie może<br />
w naszych stawach i na mokradłach<br />
lub kiedy rolnik pole orze<br />
w świeżej bruździe, wszego jadła. </p>
<p>Ty czerwono dzioby cudzie<br />
ptaku nadobny, ptaku śliczny<br />
pamiętaj o Twym polskim ludzie<br />
bo grozi nam niż demograficzny.</p>
<p>Tak tu bez Ciebie smutne zimy.<br />
My tu z tęsknotą Cię czekamy<br />
polski ptaku<br />
nasz rodzimy.</p>
<div/ class="fraszka-video" style="height: 190px;">
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/fraszka-na-bociana/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bieg z przeszkodami</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/bieg-z-przeszkodami/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/bieg-z-przeszkodami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 05:15:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1561</guid>

					<description><![CDATA[Jakoś przecież trzeba przebrnąć przez to życie a najlepiej to wziąć rozbieg i biec lecz ostrzegam, zanim buty założycie konkurencji należy się strzec. Na początku cię nogi unoszą bierzesz płotki wręcz jak antylopa lecz uważaj publiczność nie klaszcze życie daje z reguły kopa. I nie zachwiej się na prostej do celu i nie potknij się [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #57BC90 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#afafaf 0%, #010000 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#afafaf 0%, #010000 100%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#afafaf 0%, #010000 100%) !important;
background: radial-gradient(#afafaf 0%, #010000 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Jakoś przecież<br />
trzeba przebrnąć przez to życie<br />
a najlepiej to wziąć rozbieg i biec<br />
lecz ostrzegam, zanim buty założycie<br />
konkurencji należy się strzec.</p>
<p>Na początku cię nogi unoszą<br />
bierzesz płotki wręcz jak antylopa<br />
lecz uważaj<br />
publiczność nie klaszcze<br />
życie daje z reguły kopa.</p>
<p>I nie zachwiej się na prostej do celu<br />
i nie potknij się<br />
nie padnij twarzą w piach<br />
do pomocy przybiegnie niewielu<br />
znieczulica, że aż strach.</p>
<p>Bierz się w garść<br />
rwij do biegu<br />
i wiej<br />
bo niestety<br />
na krętej bieżni życia<br />
rzadko rządzi sportowe fair play.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/bieg-z-przeszkodami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dylemat</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/dylemat/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/dylemat/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 05:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poezja-lucja-pauksztelo.de/?p=1366</guid>

					<description><![CDATA[Raz w kawiarni, przy winku, trzy panie zgrabne, piękne i modne niesłychanie prawiły długie wywody na temat męskiej urody. Przed nimi stanął wielki dylemat : „ Kochać tego z włosami na głowie czy tego co ich nie ma ? “ Pytanie miały podstawowe : „ Czy łysina to efekt myślenia czy skutek bezmyślnego golenia ? [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #57BC90 !important;
background: -webkit-radial-gradient(#af1314 0%, black 100%) !important;
background: -o-radial-gradient(#af1314 0%, black 100%%) !important;
background: -moz-radial-gradient(#af1314 0%, black 100%) !important;
background: radial-gradient(#af1314 0%, black 100%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Raz w kawiarni, przy winku, trzy panie<br />
zgrabne, piękne i modne niesłychanie<br />
prawiły długie wywody<br />
na temat męskiej urody.<br />
Przed nimi stanął wielki dylemat :<br />
„ Kochać tego z włosami na głowie<br />
czy tego co ich nie ma ? “<br />
Pytanie miały podstawowe :<br />
„ Czy łysina to efekt myślenia<br />
czy skutek bezmyślnego golenia ? “<br />
W końcu któraś stwierdziła<br />
pełna rezonu<br />
że oni nie są po prostu łysi<br />
lecz są wynikiem testosteronu.<br />
„ Testosteron “<br />
już samo brzmienie słowa tego<br />
ma w sobie coś erotycznego<br />
jak słowiańskiego woja łysina<br />
choć pełna blizn jest i pełna wina<br />
szlachetna, dumna czaszka Masaja<br />
tybetańskiego mnicha w Malajach<br />
od egipskiego słońca chroniona<br />
nie pochylana nigdy do skłonów<br />
władcza łysina faraonów.<br />
Pomińmy może Majstra Propera<br />
w dyskotekowej bramce frajera<br />
i łebków z kijem bejsbolowym<br />
w glanach błyszczących<br />
jak ich puste głowy.<br />
O! Głowa Andre-a  Aggasi-ego<br />
Bruce-a Willis-a, Rynkowskiego<br />
a przede wszystkim głowa Kojak-a<br />
robi wrażenie łysina taka.<br />
I wniosek wyniósł umysł niewieści<br />
że w łysej głowie<br />
więcej się seksu i fantazji mieści.<br />
I taki efekt damskiej mądrości<br />
że łysy to lepszy materiał na mężczyznę<br />
do życia, a przede wszystkim do miłości.</p>
<p>Ach! Przed dylematem stoję teraz ja.<br />
Kocham tego, który burzę włosów ma.<br />
On stwierdził<br />
że szansę mam dać kompromisom i<br />
mogę go nadal śmiało kochać<br />
bo w życiu już nieraz było mu łyso.</p>
<div style="padding-top:15px"/>
<p>Puenta pochodzi od mojego męża.<br />
To była jego prawdziwa wypowiedź<br />
po przeczytaniu tego wiersza.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/dylemat/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaskoczenie</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaskoczenie/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaskoczenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 05:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=358</guid>

					<description><![CDATA[przyjdziesz z pracy zmęczony ale uśmiech masz w oczach jak zawsze kiedy drzwi ci otwieram i na ciebie z miłością patrzę więc dziś życie ci urozmaicę Kochany czerwienią mych spragnionych ust i staniczka co pięknie oprawia w ramy mój tylko dla ciebie stworzony biust perfekcyjnie pończoszki wygładzę wsunę stopki w te szpilki co lśnią chcę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
div.container {
width: 1500px !important;
}
body {
background: none !important;
background-color: black !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>przyjdziesz z pracy zmęczony<br />
ale uśmiech masz w oczach<br />
jak zawsze<br />
kiedy drzwi ci otwieram<br />
i na ciebie z miłością patrzę</p>
<p>więc dziś życie ci urozmaicę<br />
Kochany<br />
czerwienią mych spragnionych ust<br />
i staniczka co pięknie oprawia w ramy<br />
mój tylko dla ciebie stworzony biust<br />
perfekcyjnie pończoszki wygładzę<br />
wsunę stopki w te szpilki co lśnią<br />
chcę nad tobą dziś przejąć władzę<br />
sznurem pereł oplątać przeguby twych rąk</p>
<p>jeszcze tylko kontrolne spojrzenie<br />
w lustro co kusi w złotej ramie<br />
i zapiera mi oddech zdziwienie<br />
że przyglądam się powabnej damie<br />
tak gorącej jak lato<br />
i tak świeżej jak wiosna<br />
gdybym nie była nią sama ja<br />
to byłabym o nią z pewnością  zazdrosna</p>
<p>zaskoczona<br />
że chcąc życie urozmaicić tobie<br />
urozmaiciłam je również<br />
samej sobie</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaskoczenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wierszowstrząs</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/wierszowstrzas/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/wierszowstrzas/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 04:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=325</guid>

					<description><![CDATA[Politykowanie na luzie. Chciałam być tolerancyjnym człowiekiem, nie osądzać i nie oceniać, uspokoić się trochę z wiekiem i nikomu na siłę poglądów nie zmieniać, cechować się wyrozumiałością, dyplomatycznym opanowaniem, charakteru szlachetnością no i dobrym wychowaniem. Moich prawd nie wykrzykiwać lecz łagodnym mówić głosem, być dobra i sprawiedliwa, taka prawa, więc się stałam niewidzialna. Dziwna sprawa. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
div.container {
#width: 1440px !important;
}
</style>
<p>Politykowanie na luzie.</p>
<p>Chciałam być tolerancyjnym człowiekiem,<br />
nie osądzać i nie oceniać,<br />
uspokoić się trochę z wiekiem<br />
i nikomu na siłę poglądów nie zmieniać,<br />
cechować się wyrozumiałością,<br />
dyplomatycznym opanowaniem,<br />
charakteru szlachetnością<br />
no i dobrym wychowaniem.<br />
Moich prawd nie wykrzykiwać<br />
lecz łagodnym mówić głosem,<br />
być dobra i sprawiedliwa,<br />
taka prawa,<br />
więc się stałam niewidzialna.<br />
Dziwna sprawa.<br />
Ci co krzyczą posłuch mają,<br />
co się butnie na przód pchają.<br />
Aby zwalczyć przeciwnika posuwają się do chamstwa<br />
a w opakowaniu prawdy sprzedają nam podłe kłamstwa.<br />
Szukam pasujących słów by opisać ich zalety<br />
lecz niestety na me usta prą się same epitety.<br />
I mam chęć tym łbom zakutym na siłę poglądy zmienić,<br />
w stół mam chęć tak łupnąć pięścią,<br />
mówię szczerze, tak bez jaj,<br />
by się na pół rozpadł z hukiem<br />
jak nasz sfrustrowany kraj.<br />
Tak mnie świerzbi zrobić skandal,<br />
kogoś zelżyć i wyśledzić, odkryć jego nagi zad.<br />
Że to wstyd? Dla kraju gańba?<br />
Przecież dawno już za głowę łapie się zdziwiony świat.<br />
Polak wszystko sam potrafi<br />
i ma polityczne ego.<br />
Znajdź na świecie mu równego.<br />
Nawet bat ukręci z gó…….a.<br />
Są i tacy, którym w chamstwie politycznym<br />
też nikt prędko nie dorówna.<br />
To z tym „batem“, to jest chlubne.<br />
To z tym „chamstwem“, źródłem wstydu.<br />
Ja ust sobie nie pokalam, trzymam się savoir-vivre-u.<br />
Pluć nie będę i zamiary mam naprawdę jak najszczersze,<br />
przykład chcę dać politykom<br />
i potrząsnąć moim wierszem.<br />
Sprawa przecież jest patowa,<br />
 nic nie zmieni się na lepsze.<br />
Nadaremno moje słowa.<br />
Wyluzuję się w hamaku i po prostu wszystko pie……..ę.<br />
Dziś opuszczam Was na chwilę,<br />
pełna wiary, że się mylę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/wierszowstrzas/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piąta Kolumna</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/piata-kolumna/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/piata-kolumna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 03:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=587</guid>

					<description><![CDATA[Król leżał na boku rządząc w swoim kraju. Miał potężną grzywę oraz ostre kły. Z przymkniętą powieką wszystko miał na oku i żyłoby mu się po prostu jak w raju tylko gdyby nie te upierdliwe pchły.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
@media only screen and (min-width: 1280px) {
div.container {
width: 1600px !important;
margin-top: 5px !important;
padding: 0px !important;
padding-top: 50px !important;
border-radius: 0px !important;
}
body {
background: none !important;
background-color: #1d0b08 !important;
}
article.post {
#box-shadow: none !important;
border-radius: 0px !important;
}
}
</style>
<p>Król leżał na boku<br />
rządząc w swoim kraju.<br />
Miał potężną grzywę oraz ostre kły.<br />
Z przymkniętą powieką<br />
wszystko miał na oku<br />
i żyłoby mu się po prostu jak w raju<br />
tylko gdyby nie te upierdliwe pchły.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/piata-kolumna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kontakt</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kontakt-wiersz/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kontakt-wiersz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 02:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=663</guid>

					<description><![CDATA[Zgubiłam adres do koleżanki, na której bardzo mi zależy. Na myśl, że mógłby mi zaginąć aż mi się włos na głowie jeży. Ona tak ceni sobie nasz kontakt i lubi czytać moje słowa. Jesli nie znajdę tego notesu, ze stresu pęknie mi chyba głowa. Na imieniny zdążyłam wysłać kartkę, choć trochę się spóźniła, bo poczta [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
body {
background-color: #57BC90 !important;
background: -webkit-linear-gradient(top, #8a8c99 0%, #404459 80%) !important;
background: -o-linear-gradient(top, #8a8c99 0%, #404459 80%) !important;
background: -moz-linear-gradient(top, #8a8c99 0%, #404459 80%) !important;
background: linear-gradient(to bottom, #8a8c99 0%, #404459 80%) !important;
background-attachment: fixed !important;
}
article.post {
border-radius: 0px !important;
}
</style>
<p>Zgubiłam adres do koleżanki,<br />
na której bardzo mi zależy.<br />
Na myśl, że mógłby mi zaginąć<br />
aż mi się włos na głowie jeży.<br />
Ona tak ceni sobie nasz kontakt<br />
i lubi czytać moje słowa.<br />
Jesli nie znajdę tego notesu,<br />
ze stresu pęknie mi chyba głowa.<br />
Na imieniny zdążyłam wysłać<br />
kartkę, choć trochę się spóźniła,<br />
bo poczta wtedy strajkowała<br />
a ona prawie się obraziła.<br />
Nie będę nawet ryzykowała<br />
żeby nie wysłać życzeń na Święta,<br />
więc dalej szukam strasznie przejęta.<br />
Na urodziny musi dojść<br />
a potem Swięta Wielkanocne.<br />
Tak podziać adres, jak na złość.<br />
Póki nie znajdę go, nie spocznę.<br />
Znalazłam notes,  no dzięki Bogu.<br />
Na blacie biurka,<br />
był najnormalniej w świecie w torebce,<br />
na nim leżała moja komórka.<br />
W ten mój fatalizm wierzyć się nie chce.<br />
Być taką gapą, tak roztargnioną,<br />
no tylko strzelić sobie w łeb,<br />
bo przecież mogłam nawiązać kontakt<br />
przez niezawodny,<br />
mój ukochany,<br />
szybki i tani,<br />
KONTROLOWANY!<br />
Whats App.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kontakt-wiersz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odsiecz</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/odsiecz/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/odsiecz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 01:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=545</guid>

					<description><![CDATA[Chciały zniszczyć mój ogród, tworzyły groźną tyralierę, wyłoniły się nagle zza krzaka. Poddałabym im się walkowerem, ale nadciągnęła odsiecz w postaci głodnego szpaka.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chciały zniszczyć mój ogród,<br />
tworzyły groźną tyralierę,<br />
wyłoniły się nagle zza krzaka.<br />
Poddałabym im się walkowerem,<br />
ale nadciągnęła odsiecz<br />
w postaci głodnego szpaka.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/odsiecz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kawalara</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kawalara/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kawalara/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2016 00:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=549</guid>

					<description><![CDATA[Opowiedziałam mu kawał lecz patrzał na mnie zdziwiony. Ja umiem śmiać się z kawałów nawet już tylko na myśl o nich. Więc czemu on się nie śmieje naprawdę nie rozumiem. A może ja po prostu ich opowiadać nie umiem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Opowiedziałam mu kawał<br />
lecz patrzał na mnie zdziwiony.<br />
Ja umiem śmiać się z kawałów<br />
nawet już tylko na myśl o nich.<br />
Więc czemu on się nie śmieje<br />
naprawdę nie rozumiem.<br />
A może ja po prostu<br />
ich opowiadać nie umiem.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/kawalara/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gołoledź</title>
		<link>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/gololedz/</link>
					<comments>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/gololedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2016 23:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na luzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://192.168.2.110/wordpress/?p=323</guid>

					<description><![CDATA[Czyli &#8211; Nie unikniesz swego przeznaczenia Śmiesznymi krokami podążam do sklepu, sztywno, jak na szczudłach stawiam chwiejne nogi no i muszę płotu trzymać się dla wsparcia, bo mi lód uparty nie chce dziś zejść z drogi. Naprzeciw w mą stronę podąża sąsiadka, jak sztukmistrz na linie rozstawia ramiona, lecz ściąga ją na bok pełna bułek [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli &#8211; Nie unikniesz swego przeznaczenia</p>
<p>Śmiesznymi krokami podążam do sklepu,<br />
sztywno, jak na szczudłach stawiam chwiejne nogi<br />
no i muszę płotu trzymać się dla wsparcia,<br />
bo mi lód uparty nie chce dziś zejść z drogi.</p>
<p>Naprzeciw w mą stronę podąża sąsiadka,<br />
jak sztukmistrz na linie rozstawia ramiona,<br />
lecz ściąga ją na bok pełna bułek siatka,<br />
nagle traci balans, leży rozpłaszczona.</p>
<p>Czy warto tak zdrowie narażać już rano ?<br />
Lepiej wypić kawkę na maleńkim głodzie<br />
i posłuchać w radiu prognoz o pogodzie<br />
niż leczyć pół zimy stłuczone kolano.</p>
<p>Więc zgodnie z tą myślą, przy pomocy płotu,<br />
wracam pewna siebie, w mroźne, świeże rano,<br />
w progi mego domu,<br />
potykam się na nich,<br />
padam na kolano,<br />
ale o tym pechu nie mówię nikomu. </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-lucja-pauksztelo.de/gololedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
