Cepter

Cepter zielony
kładę w Twoją dłoń
z tataraku i tęsknoty słów
spleciony
byś pozostał panem marzeń Twych
i snów
i natury, którąś tak zauroczony.
Kiedy siedzisz nad Jeziorkiem
w cieniu wierzby
ramionami sięgającej tafli wody
i podziwiasz z chmur zrobione
wiatrem rzeźby
ciągle jesteś zakochany
ciągle młody.
A kochanką Twoją – Pasłęcka Natura.
Swoim ciałem Twoje ciało wciąż osnuwa
i pod czystą biel Twej mgłą tkanej koszuli
delikatnie ciepłe dłonie wsuwa.
Swoją głowę całą w kwiatach
do Twej piersi czule tuli
mówiąc całym swym jestestwem
że Ci ufa
a pod wami jak aksamit
jak hamak między gwiazdami
z mchu usłana, kołysząca
miękka pufa.
Gdy nad Twoją głową
dumnie krąży jastrząb
pozdrawiając Cię jak brata
krzykiem z góry
wtedy słychać jak uderza
Twoje serce
tak w duecie z sercem
Pasłęckiej Natury.
Cepter zielony kładę w Twoją dłoń…….
KOMENTARZ

https://poezja-lucja-pauksztelo.de/mgla-wspomnien/
https://poezja-lucja-pauksztelo.de/depresja/