Dylemat

Raz w kawiarni, przy winku, trzy panie
zgrabne, piękne i modne niesłychanie
prawiły długie wywody
na temat męskiej urody.
Przed nimi stanął wielki dylemat :
„ Kochać tego z włosami na głowie
czy tego co ich nie ma ? “
Pytanie miały podstawowe :
„ Czy łysina to efekt myślenia
czy skutek bezmyślnego golenia ? “
W końcu któraś stwierdziła
pełna rezonu
że oni nie są po prostu łysi
lecz są wynikiem testosteronu.
„ Testosteron “
już samo brzmienie słowa tego
ma w sobie coś erotycznego
jak słowiańskiego woja łysina
choć pełna blizn jest i pełna wina
szlachetna, dumna czaszka Masaja
tybetańskiego mnicha w Malajach
od egipskiego słońca chroniona
nie pochylana nigdy do skłonów
władcza łysina faraonów.
Pomińmy może Majstra Propera
w dyskotekowej bramce frajera
i łebków z kijem bejsbolowym
w glanach błyszczących
jak ich puste głowy.
O! Głowa Andre-a Aggasi-ego
Bruce-a Willis-a, Rynkowskiego
a przede wszystkim głowa Kojak-a
robi wrażenie łysina taka.
I wniosek wyniósł umysł niewieści
że w łysej głowie
więcej się seksu i fantazji mieści.
I taki efekt damskiej mądrości
że łysy to lepszy materiał na mężczyznę
do życia, a przede wszystkim do miłości.

Ach! Przed dylematem stoję teraz ja.
Kocham tego, który burzę włosów ma.
On stwierdził
że szansę mam dać kompromisom i
mogę go nadal śmiało kochać
bo w życiu już nieraz było mu łyso.

Puenta pochodzi od mojego męża.
To była jego prawdziwa wypowiedź
po przeczytaniu tego wiersza.

https://poezja-lucja-pauksztelo.de/zaskoczenie/