Pomniki

Czyli – Ocalić „cnotę“ od zapomnienia.

Pomnik I

Zbuduję pomnik,
pomnik ze słów,
dla tych , o których nikt nie chce czytać,
dla tych wyzbytych z marzeń i snów
tych co nie śmieli o pomoc pytać,
dla tych przez system zapomnianych
gdy świat się walił i ciężko było,
gdy wykształcenia brakło
i na chleb
wtedy się piło
aż pękał łeb.

Pomnik II

Zbuduję pomnik
tej wychudłej kobiecie,
która kiedyś ulice sprzątała,
od której piwem zalatywało
lecz zawsze do mnie się uśmiechała.
Widzę jej chwiejne, wątłe ciało
i trzonek miotły opleciony jej palcami,
upałek Sporta znalezionego na ulicy
ściskany jej bezzębnymi ustami.

Pomnik III

Zbuduję pomnik rolnikowi
wracającemu we wtorek z rynku,
który zarobek ze swego plonu
zostawił z kolegami w szynku,
a teraz wraca do domu.
Chwiejnie siedzi na swoim wozie,
bat luźno trzyma w dłoni
a popiół z papierosa strząsa
do cholewki własnego gumaka.
On może liczyć na lojalność koni,
trafią do domu, nie musi spać w krzakach.
Tak topi swe troski i smutki
w duszących obłokach skręta
i odorze taniej wódki.

Pomnik IV

Zbuduję pomnik
tym wszystkim sąsiadom,
z błyszczącymi oczami,
jakby mieli gorączkę.
Weseli byli i tacy mili.
Przechodząc, dobrodusznym gestem
z sympatią czochrali mi włosy.
Czasem, tak tylko dla draki
proponowali mi papierosy.
Oni przecież pili tylko troszeczkę.
Już od rana szukali okazji
aby otworzyć ćwiarteczkę.
Nie spotkało mnie nigdy nic złego z ich strony,
czasem nawet usłyszałam jakieś dobre słowo,
ale cierpiały ich dzieci i żony
i to nastrajało mnie minorowo.

Byli kolorytem wątpliwej jakości
na mej ulicy z kocimi łbami,
na której rzadko jakiś zwierzchnik gościł.
Zimą czarowała zaspami,
to dla oka tak miło,
rzadko odśnieżano.
No a tak w ogóle, dla kogo to warto było?

EPILOG

Więc teraz stoi pomnik na ich cześć.
Dziś moda, by jakiś pomnik obalić.
Chroniąc historię od zapomnienia
warto jest może jeden ocalić.
By nie zapomnieć,
z pewnością inni zadbają o to,
bo przecież picie
jest w świecie znaną
naszego narodu „cnotą“.

https://poezja-lucja-pauksztelo.de/widzenie/
https://poezja-lucja-pauksztelo.de/wieza-cisnien/